Kategorie
Kredyt we frankach Wznowienie sprawy frankowej

Wznowienie zakończonych spraw? Przegrani Frankowicze z nową szansą

nowa szansa dla Frankowiczów

W sądach pojawiły nie wnioski o wznowienie prawomocnie zakończonych postępowań przegranych przez Frankowiczów, ma to oczywiście związek z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków. Na dzień dzisiejszy takich wniosków nie było dużo, gdyż polskie prawo nie wymienia orzeczeń unijnego Trybunału jako podstawy wznowienia. Z tego właśnie powodu sądy najczęściej odrzucają takie żądania. Do precedensu doszło jednak w Katowicach. SO w Katowicach w dwóch sprawach nie wydał postanowienia o odrzuceniu, co jest równoznaczne z przyjęciem skargi. Co jednak najważniejsze, na czas postępowania SO zgodził się na wstrzymanie egzekucji z nieruchomości.

Zazwyczaj schemat spraw Frankowiczów wyglądał następująco: przestali regulować oni raty; bank wnosił pozew o zapłatę w postępowaniu nakazowym; Sąd na posiedzeniu niejawnym (bez udziału stron) – wbrew unijnym przepisom – nie badał czy umowa zawiera niedozwolone klauzule i wydawał nakaz zapłaty.

Kredytobiorcy zazwyczaj nie podejmowali walki z Bankiem. Przede wszystkim, na wniesienie zarzutów mieli tylko 14 dni, a co najważniejsze musieli wnieść opłaty za podjęcie obrony wynoszącej 3/4 opłaty sądowej, liczonej co do zasady od wartości przedmiotu sporu. Nie bez znaczenia ma też fakt, iż do wyroku TSUE w sprawie Dziubak niewielu frankowiczów wygrywało z bankami. Taka sytuacja spowodowała, iż wiele osób nie zaskarżyło nakazu i ma już przegrane, prawomocnie zakończone postępowania. Teraz jednak pojawiła się nowa szansa, aby odmienić swoją sytuację. Z niecierpliwością należy również oczekiwać na rozstrzygnięcie pytań prejudycjalnych z SO w Gdańsku. Ponad to w TSUE czekają na rozstrzygnięcie kolejne pytania prejudycjalne w sprawach o kredyt we frankach – dwa z  SR dla Warszawy Woli – zadane w lutym i w maju, i jedno z SO w Gdańsku. Po ich rozstrzygnięciu przez unijny trybunał frankowicze, którzy już przegrali w sądach będą mogli wnieść skargi o wznowienie.

Prawo do żądania wznowienia postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem w określonych przypadkach daje art. 399 par. 1 k.p.c.  Podstawy wznowienia daje art. 4011 par. 1 kpc. Zgodnie, z którym można żądać wznowienia, jeśli m.in Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją. I choć artykuł ten nie wymienia wprost wyroku TSUE, to omawiane skargi wskazują, że można się na niego powołać. Zgodnie z art. 407 par. 1 k.p.c. strona ma  3 miesiące na wniesienie skargi o wznowienie postępowania. Co ważne, termin ten liczy się od dnia, w którym strona dowiedziała się o podstawie wznowienia, zwykle daty publikacji.

Prosimy mieć na uwadze ostatnie sukcesy frankowiczów w sprawach z bankami. Obecnie od IV kwartału 2019 ponad 90% wszystkich spraw jest wygrywanych przez frankowiczów ze społeczności i to niezależnie od instancji sądu. Nasza kancelaria pozwoli Państwu wyzwolić się od kredytu opartego na abuzywnych klauzulach i zaprzestać spłacać raty w frankach szwajcarskich.

Zachęcamy do skorzystania z naszych pozostałych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl

Kategorie
Kredyt we frankach Nieważność umowy frankowej

Kluczowe kwestie nieważności umowy kredytu frankowego

Pod koniec kwietnia br. wydane zostało uzasadnienie Sądu Najwyższego do wyroku, który będzie miał szczególne znaczenie dla ustalenia nieważności umów kredytu frankowego (SN z 11.12.2019, V CSK 382/18). Rozpatrzenie sprawy przez Sąd Najwyższy wynikało z wniesienia skargi kasacyjnej kredytobiorcy, którego powództwo, jak i apelacja zostały oddalone – SN uchylił zaskarżony wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Zawarte w uzasadnieniu twierdzenia SN stanowić mogą bardzo ważną sugestię w tworzeniu linii orzeczniczej, korzystnej dla kredytobiorców kierujących swoje roszczenia w stronę banków.

4 NAJWAŻNIEJSZE PUNKTY UZASADNIENIA

1. Całkowity koszt kredytu – kredytobiorcy powinni zostać poinformowani o całkowitych kosztach kredytu w chwili sporządzenia umowy, w tym o szacunkowej wysokości (skali) kosztów związanych z zastrzeżeniem spreadu walutowego. Wprowadzenie w błąd konsumenta polega na podaniu w umowie z bankiem zaniżonej kwoty całkowitego kosztu kredytu oraz całkowite pominięcie informacji o szacunkowej wysokości (skali) kosztów związanych z zastrzeżeniem spreadu walutowego.

2. Wysokości roszczenia – SN powołując się na swój dorobek orzeczniczy wskazał, że postanowienia umowy mają charakter niedozwolony, kiedy odwołują się do tabel kursowych ustalanych w sposób jednostronny z pominięciem obiektywnych kryteriów. Takie działanie ocenić należy jako nieprzewidywalne oraz naruszające równorzędność stron.

3. Substytucja nieważnych postanowień umowy – SN w wydanym wyroku ocenił także możliwość zastąpienia w umowach występujących tam klauzul abuzywnych, ponadto wskazał, iż „umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania „zastępczego”, chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody”

4. Teoria salda, czy dwóch kondykcji? – rozważając kwestię rozliczeń, Sąd Najwyższy wskazał, iż niedozwolone postanowienia umowy nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa. Oznacza to, iż co do zasady spełnienie świadczenia na podstawie niedozwolonego postanowienia należy postrzegać jako świadczenie nienależne, a więc świadczenie podlegające zwrotowi. W związku z powyższym SN opowiedział się za stosowaniem teorii dwóch kondykcji, odrzucając (poniekąd) możliwość kierowania się teorią salda przy rozliczaniu wzajemnych roszczeń stron.

Podsumowanie: w swoim uzasadnieniu SN wyznaczył strategiczne podstawy prawidłowej oceny ważności zawartych umów frankowych. Wskazówki SN ułatwią ocenę i odpowiedź na pytanie, czy konkretną umowę należałoby uznać za nieważną.

Kancelaria Prawna Invicta kierując się doświadczeniem w prowadzeniu spraw z zakresu ustalenia nieważności umów o kredyty frankowe, stwierdza, iż uzasadnienie SN uprości dochodzenie roszczeń wynikających z nieważnych umów kredytów frankowych.

Zachęcamy do skorzystania z naszych pozostałych usług dostępnych na: www.kpi.com.pl

Kategorie
Kredyt we frankach

Tarcza antykryzysowa 3.0 a pozew banku

Aktualna sytuacja Frankowiczów jest bardzo trudno, jednak właśnie teraz to najlepszy moment na pozwanie banku.

Sukces Frankowiczów rozpoczyna się od pozwania banku. Obecnie pomagają w tym bardzo dobre wiadomości w sprawie Tarczy 3.0. Rozprawy sądowe mają nabrać bardzo dużego przyspieszenia. Oznacza to, iż wyroki będą wydawane bez konieczności ustalania terminu rozprawy, na co Frankowicze czekali czasami kilka miesięcy.

Obecna sytuacja gospodarcza nie napawa optymizmem nikogo z nas. Spowolnienie gospodarki wywołane pandemią koronawirusa spowodowało, że wielu z nas utraciło część, czasami wręcz całość dochodów, w wyniku czego znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Szczególnie w obecnej sytuacji poszkodowani zostali frankowicze. Nagły wzrost kursu CHF/PLN dodatkowo obciążył ich budżet domowy. Czy w związku z powyższym, w obliczu tak trudnej sytuacji finansowej, niepewności gospodarczej rynku warto podjąć duże ryzyko, jakim jest pozew banku o nieuczciwy kredyt?

W podjęciu decyzji tej może pomóc Państwu tarcza antykryzysowa 3.0., która przewiduje m.in., iż:

1) Zgodnie z art. 14a ust. 9 można zarządzić rozpoznanie sprawy jako pilnej, jeśli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości – co w praktyce oznacza, iż w zasadzie nierozpoznanie każdej sprawy powoduje, że zawsze jakaś przesłanka z tego przepisu będzie spełniona, a więc sprawy ruszą z miejsca.

2) przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i nie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, a żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne; 

3) jeżeli ze względu na szczególne okoliczności prezes sądu tak zarządzi, członkowie składu, z wyjątkiem przewodniczącego i referenta sprawy, mogą brać udział w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej, z wyjątkiem posiedzenia, na którym dochodzi do zamknięcia rozprawy.

Jeżeli w sprawie rozpoznawanej według przepisów kpc postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie.

Choć obecna sytuacja może być bardzo trudna dla frankowiczów, należy jednak pamiętać, iż obecnie występujące problemy są przejściowe, a w pewnym momencie znowu nadejdzie długofalowe ożywienie gospodarki, jak ma to miejsce w każdym cyklu koniunkturalnym.

Mając na uwadze powyższe, niesłusznie jest zwlekać z decyzją o wytoczeniu powództwa sądowego przeciwko swojemu bankowi ze względu na obecną sytuację kryzysu finansowego. Z całą pewnością ta sytuacja wkrótce się ustabilizuje i już w tym momencie należy myśleć przyszłościowo.

Kategorie
Kredyt we frankach Zaprzestanie spłaty kredytu

Czy można przestać spłacać raty przed wyrokiem sądu?

zaprzestanie spłaty kredytu

Korzystny dla frankowiczów wyrok TSUE z października 2019 roku zachęcił kredytobiorców do walki przeciwko bankom. Bardzo duży wzrost liczby pozwów spowodował także znaczne wydłużenie okresu oczekiwania na wydanie zaświadczenia z banku dotyczącego historii spłat (obecnie ok 30-60 dni), które jest niezbędne do przygotowania pozwu. Kolejnym skutkiem masowych pozwów przeciwko bankom jest bardzo duże obłożenie sądów sprawami frankowymi, przez co Frankowicze czekają aktualnie na wyznaczenie pierwszej rozprawy ok 14-24 miesięcy.

Zaprzestanie spłaty rat nie tylko z powodu koronawirusa

Frankowicze posiadający nieuczciwe umowy bankowe, których negatywne skutki są coraz bardziej odczuwalne ze względu na rosnący kurs CHF/PLN, wynikający z epidemii koronawirusa, mogą wskazać na przepis art. 357 [1] k.c. Dopuszczalne jest bowiem powołanie się na nadzwyczajną zmianę stosunków (klauzula rebus sic stantibus) wówczas, gdy spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziło jednej ze stron rażącą stratą. Jak wskazał SN w wyroku z dnia 6 kwietnia 2018 roku (Sygn. akt III CZP 114/17) wierzytelności, które powstały z uwagi na rażące naruszenie zasad współżycia społecznego, wynikają z mocy prawa, a wyrok sądu nie jest potrzebny, aby te wierzytelności potwierdzić. Także Komisja Europejska oświadczyła, iż konsument, którego świadczenia oparte są o nieuczciwe postanowienia umowne, ma prawo do wstrzymania spłaty jeszcze przed wydaniem wyroku w sprawie.

Jak to wygląda w praktyce?

W nasze porządku prawnym Sądy z własnej inicjatywy nie są upoważnione do wstrzymania spłaty kredytu na czas procesu. Jedyną możliwością, aby tego dokonać jest powołanie się na wskazania Komisji Europejskiej, orzecznictwo TSUE, a także bieżącą linię orzeczniczą Sądu Najwyższego. Z zaprzestaniem spłaty wiąże się jednak konieczność indywidualnego skonsultowania umowy kredytowej i wystąpienia jednocześnie na drogę sądową. Z doświadczenia wiemy, iż istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo ustalenia przez sąd nieuczciwości postanowień umownych, co stanowi podstawę do zaprzestania spłaty kredytu. Każdą sprawę należy zbadać indywidualnie i w tym celu należy udać się do ekspertów.

Wstrzymując pozew przeciwko bankom, możesz bardzo dużo stracić

Zaprzestanie spłaty przez Państwa kredytu frankowego najbezpieczniej poprzedzić wytoczeniem sprawy sądowej przeciwko bankowi. W związku z tym zalecamy, abyście Państwo nie wstrzymywali się dłużej z tą istotną dla Państwa bezpieczeństwa finansowego decyzją.

Obecnie istnieje silna korelacja pomiędzy rozprzestrzenianiem się koronawirusa a wzrostem kursu franka, co już teraz przyczynia się do fali pozwów. Powiększające się saldo zadłużenia z dnia na dzień, a związane z umacnianiem się franka szwajcarskiego z pewnością jest obecnie ważną przesłanką dla frankowiczów do jak najszybszego rozwiązania niekorzystnej umowy z bankiem.

„Wakacje kredytowe” czy inne rozwiązania zawieszenia długu proponowane aktualnie przez banki nie są satysfakcjonującym rozwiązaniem dla frankowiczów, a w licznych przypadkach mogą tylko skomplikować dochodzenie nieważności, bądź odfrankowienia kredytu.

Dlaczego czas jest ważny?

Ciągle wzrastająca liczba pozwów przeciwko bankom wpływa na wydłużanie wydania przez bank zaświadczenia dotyczącego historii spłat kredytu, co z kolei skutkuje przedawnianiem się wielu rat, a w efekcie zwiększa Państwa straty finansowe. Już w tym momencie kilka tygodni oczekiwania na wydanie na zaświadczenie z banku jest bardzo optymistycznym scenariuszem.

Po ustaniu obecnej sytuacji, związanej z epidemią koronawirusa liczba pozwów przeciwko wszystkim bankom drastycznie wzrośnie, a wraz z nim czas oczekiwania na wydanie zaświadczenia. Należy pamiętać, iż odkładanie w czacie decyzji o pozwie to bardzo duża strata finansowa. Z każdym miesiącem przedawniają się Państwu kolejne raty, każda z upływem 10 lat. Przy założeniu, iż średnia rata wynosi ok. 2000 zł, to w ciągu 5 miesięcy przeciętnie tracą Państwo z uwagi na przedawnienie bezpowrotnie aż 10 000 zł!!

Prosimy mieć na uwadze ostatnie sukcesy frankowiczów w sprawach z bankami. Obecnie od IV kwartału 2019 ponad 90% wszystkich spraw jest wygrywanych przez frankowiczów ze społeczności i to niezależnie od instancji sądu. Nasza kancelaria pozwoli Państwu wyzwolić się od kredytu opartego na abuzywnych klauzulach i zaprzestać spłacać raty w frankach szwajcarskich.

Kategorie
Kredyt we frankach

Wyrok TSUE w sprawie Dziubak C-260/18. Skutki dla frankowiczów – kredyty indeksowane.

Jakie skutki dla „frankowiczów rodzi wyrok TSUE w sprawie Dziubak C-260/18 ? – kredyty indeksowane.  

 Od kilku tygodni cała Polska, a na pewno Frankowicze żyją wyrokiem TSUE w sprawie Dziubak C-260/18.  

Czy po wyroku TSUE umowa kredytu indeksowanego/denominowanego zostanie automatycznie uznana za nieważną lub odfrankowiona? 

Fakt wydania przez TSUE wyroku nie oznacza, iż automatycznie wszystkie umowy kredytów indeksowanych, czy denominowanych do waluty obcej zostaną uznane za nieważne lub odfrankowione. Z wyroku wynika natomiast, iż każda umowa powinna być  indywidualnie badana przez polski sąd na podstawie polskiego prawa, w zakresie występowania w niej klauzul niedozwolonych – abuzywnych.  

O czym orzekł TSUE? 

TSUE w wyroku w sprawie Państwa Dziubak wypowiedział się przede wszystkim  co do konsekwencji oraz trybu postępowania w przypadku stwierdzenia przez sąd niedozwolonego charakteru postanowień umownych tzw. klauzul abuzywnych.    

Banki po wyroku TSUE 

Po wyroku TSUE, banki straszą kredytobiorców, iż w przypadku unieważnienia umowy będą domagać się wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez okres trwania umowy, aż do chwili stwierdzenia jej nieważności.  

Czy są podstawy do uznania przez sąd takiego roszczenia banku?  

Wobec obecnie prowadzonej narracji banków można nie sposób odnieść wrażenia, iż służy ona tylko i wyłącznie nastraszeniu kredytobiorców i wpłynięciu na ich decyzję o wytoczeniu powództwa przeciwko bankowi. Jednym z pomysłów jest wspomniane wyżej strasznie klientów roszczeniami o korzystanie z jego kapitału. Należy mieć jednak na uwadze fakt, iż tego rodzaju roszczenie w świetle Dyrektywy 93/13 jest nadużyciem prawa.  

Nieważność i odfrankowienie – wybór kredytobiorcy  

Kredytobiorca niestety nie może sobie wybrać, czy właściwą sankcją w danej sprawie będzie nieważność, czy odfrankowienie. W przypadku uznania przez sąd, że w umowie występują nieuczciwe klauzule indeksacyjne w zależności od tego czy według prawa krajowego umowa może obowiązywać, sąd może uznać umowę za nieważną, albo może umowę odfrankowić usuwając nieuczciwe klauzule.

Należy stwierdzić, iż wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., niewątpliwie ma doniosłe znaczenie dla konsumentów posiadających kredyty indeksowane, bądź denominowane do CHF. Kredytobiorcy muszą  pamiętać, iż  nie przesądza on automatycznie o wygranej. Przede wszystkim nie wpłynął na to, że wszystkie wyroki wydawane w Polsce po „TSUE” w sprawach frankowych są wyrokami korzystnymi dla kredytobiorców. Wyrok TSUE nie jest gwarancją wygrania spraw.

Kategorie
Kredyt we frankach Nieważność umowy frankowej

Nieważności umowy frankowej

Osoby posiadające kredyt denominowany do franka szwajcarskiego w aktualnym stanie prawnym mogą dochodzić swoich praw tylko i wyłącznie na drodze postępowania sądowego. Z powodu braku systemowych rozwiązań problemów tej grupy kredytobiorców muszą oni przygotować się na długi i bardzo skomplikowany proces cywilny. Zanim jeszcze zdecydujemy się na żądanie pozwu warto rozważyć, jakie mogą być skutki stwierdzenia nieważności całości bądź części postanowień umowy kredytowej, przede wszystkim w perspektywie konieczności zwrotu tego co strony sobie wzajemnie świadczyły. Należy również oszacować, czy istnieją szanse na uznanie całej umowy za nieważną, czy tylko jej określonych części.

Przesłanki nieważności umowy kredytowej

Każda umowa kredytowa podlega trzem podstawowym grupom regulacji: prawu bankowemu, zasadom ochrony praw konsumentów oraz przepisom Kodeksu cywilnego (ustawa z dnia 23 kwietnia 1966 roku, t.j. Dz.U. z 2018 roku, poz. 1025). Umowa kredytu nie może być sprzeczna z naturą tego stosunku prawnego, ustawami i zasadami współżycia społecznego (art. 353§1 KC). Jednocześnie charakter stosunku prawnego jest ustalany na  podstawie treści oświadczeń woli stron, dokonując ich wykładni zgodnie z art. 65 KC oraz w oparciu o całokształt okoliczności towarzyszących realizacji umowy. Dlatego też wyrażona w art. 353§1 k.c. zasada swobody umów, w myśl której strony posiadają zagwarantowaną możliwość wyboru rodzaju stosunku prawnego, który będzie je łączył, nie oznacza to jednak dowolności kreowania stosunków prawnych. Jeżeli zatem strony zawierając umowę kredytu przekroczą ustawowe ramy swobody umów, ich umowa może zostać uznana za nieważną, co pociąga za sobą taki skutek, jakby do jego zawarcia nigdy nie doszło (art. 497 w zw. z art. 496 KC). W przypadku kredytów frankowych podstawowe znaczenie ma jednak ustalenie, czy należy uznać całość umowy za nieważną, czy też tylko jej niektóre postanowienia. 

Zakres nieważności umowy kredytu frankowego

W ślad za przepisami Kodeksu cywilnego wyróżnić możemy nieważność bezwzględną oraz względną nieważność czynności prawnych. Z nieważnością bezwzględną  mamy do czynienia np. w przypadku złożenia oświadczenia woli pod wpływem błędu (art. 84 KC), natomiast z nieważnością względną przede wszystkim w sytuacji przekroczenia zakresu swobody umów. Pamiętać należy jednak, iż jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (art. 58 § 3 KC). Oznacza to, iż nieważność części postanowień umowy powoduje nieważność całej czynności, tylko i wyłącznie wtedy jeśli – zgodnie z wolą stron – bez klauzul dotkniętych nieważnością czynność w ogóle nie byłaby dokonana. Oczywistym jest, iż stwierdzenie nieważności niektórych postanowień umowy istotnie modyfikuje całość stosunku zobowiązaniowego. Dlatego też konieczność trwania stron w łączącym je stosunku, skoro uległ on z przyczyn obiektywnych modyfikacji, nie można uznać za oczywistą oraz dobrowolną. Jednak ciężar udowodnienia okoliczności świadczących o tym, że bez określonych postanowień umowa nie zostałaby zawarta spoczywa na tym, kto na nie się powołuje, w tym przypadku kredytobiorcy.

Zastosowanie powyższych zasad w sprawach frankowiczów niesie za sobą bardzo poważne skutki prawne, szczególnie w zakresie rozliczenia się stron ze świadczeń dokonanych na podstawie nieważnych postanowień. Jeżeli Sąd stwierdzi nieważność całej umowy, strony muszą zwrócić sobie wszystko co sobie nawzajem świadczyły – a więc powrócić do takiego stanu jakby do zawarcia umowy nigdy nie doszło. W umowach kredytowych chodzi przede wszystkim o zwrot otrzymanych i pobranych środków pieniężnych. Zagadnienie to jednak staje się bardzo skomplikowane w sytuacji, gdy stwierdza się nieważność jedynie części postanowień umowy kredytowej przy zachowaniu mocy obowiązującej pozostałych. W takich okolicznościach należy przede wszystkim dokładnie ocenić jakie świadczenia wynikały z nieważnych postanowień, a tym samym podlegają zwrotowi. Biorąc pod uwagę powyższe w zdecydowanej większości przypadków w sprawach frankowiczów korzystniej jest dążyć do stwierdzenia nieważności całości umowy.

Kategorie
Kredyt we frankach

Kredyt frankowy: Wszyscy czekamy na wyrok TSUE w sprawie frankowiczów. Trzeba czekać, czy można działać?

W najbliższych tygodniach powinien zapaść ostateczny wyrok TSUE w sprawie frankowiczów. Kiedy dokładnie? Tego jeszcze nie wiadomo. Wiele sądów zdecydowało się zawiesić trwające postępowania oczekując na rozstrzygnięcie TSUE. Kredytobiorcy również zdają się wstrzymywać z podjęciem kroków prawnych, oczekując z niepokojem na orzeczenie. Czy słusznie? 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinien już niebawem wydać wyrok w procesie, który dotyczy kredytu hipotecznego, który został zaciągnięty w 2008 roku. Kredyt ten został udzielony we franku szwajcarskim. Orzeczenie dotyczy czterech pytań prejudycjalnych (pytania o wykładnię prawa UE w związku z rozpatrywanym sporem) skierowanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Pytania mają związek ze sprawą małżeństwa, które w 2008 roku zawarło umowę kredytu hipotecznego na okres 480 miesięcy (40 lat). Zgodnie z umową bank udzielił kredytobiorcom kredytu wyrażonego w złotych polskich, ale indeksowanego do franka szwajcarskiego.

Analizując obecną sytuację należy uznać, że wszystkie okoliczności wskazują, iż wyrok TSUE będzie korzystyny dla frankowiczów.

Rząd  Rzeczpospolitej Polskiej przedstawił swoje stanowisko w postępowaniu o wydanie orzeczenia wstępnego w sprawie o unieważnienie kredytu frankowego, w którym opowiedział się po stronie kredytobiorców. 

Nadto, w maju rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE, wyjaśnił, że sądy nie mogą zmieniać zapisów w umowach kredytowych naruszających interesy klientów. Co więcej, wskazał, że  w przypadku kredytów indeksowanych zobowiązanie i rata powinny być wyrażone w złotych, a oprocentowanie nadal naliczane według stopy procentowej obowiązującej w Szwajcarii. 

W suchych faktach – w ciągu jedenastu lat, od kiedy frank szwajcarski zdrożał z 1,95 zł (31 lipca 2008 r.) do ponad 4 zł, rata przeciętnego kredytu (300 tys. zł na 30 lat) skoczyła z ok. 1500 do 2000 zł, a jakby tego było mało zadłużenie kredytobiorcy wzrosło – mimo terminowego spłacania rat przez 11 lat – do 410 tys. zł.

W ciągu 11 lat, gdy frank zdrożał ponad dwukrotnie, Komisja Nadzoru Finansowego ograniczyła się jedynie do wydania kilku rekomendacji, które doprowadziły do wyeliminowania kredytów walutowych z ofert polskich banków. Frankowicze jednak ze swoim problemem zostali zupełnie sami.

Dalsze oczekiwanie na rozstrzygnięcie TSUE, które jest tuż za rogiem, w przypadku jego pozytywnego skutku dla frankowiczów, w efekcie doprowadzi do zatoru sądowego. Po wydaniu rozstrzygnięcia przez TSUE wszyscy, którzy zahibernowali się na ten czas, ruszą do ataku, a rozpoznanie tych spraw z uwagi na ich ilość niewątpliwie ulegnie wydłużeniu. Już teraz jedna na cztery sprawy trafiająca do Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczy kredytów frankowych, nie łudźmy się więc, że po wydaniu rozstrzygnięcia przez TSUE będzie lepiej. 

Czy warto zatem nadal czekać na rozstrzygnięcie TSUE? Oczywiście, stanowisko rzecznika nie jest wiążące, nie zapominajmy jednak o tym, że jeszcze się nie zdarzyło, by rzecznik ogłosił coś, co nie było potem potwierdzone przez Trybunał…